trochę cieplej

Uważam ze ograniczenie sie w rachunkach do najbardziej prymitywnej ekonomii, nie uwzgledniajacej tych kosztow ktore trudno obliczyc (np. srodowiskowych, a nie tylko technicznych)..

W księgach przedsiębiorstw i państw zapisy są jednoznaczne, nie ma prymitywnej i wyrafinowanej ekonomii. Jeśli więc obciążymy jednych kosztem, który de facto jest wspólny, a wiekszość odmawia jego płacenia, to zrujnujemy tę mniejszość, która musi płacić i tyle.

Dlatego wolny rynek praw do emisji jest chyba złym rozwiązaniem. Już widzę amerykańskich bankierów handlujących opcjami na prawa do emisji i ubezpieczeniami na ich bazie. Bardziej sensowne wydaje mi się zobowiązanie polityczne państw do redukcji emisji na bazie porozumenia typu Kyoto i stworzenie światowej agencji do spraw technologii, która pomagałaby słabszym wdrażać nowoczesne rozwiązania. Czy ocieplenie jest złym zjawiskiem? W erze dinozaurów (100 milionów lat temu) klimat był o wiele cieplejszy niż teraz – na Antarktydzie było latem zielono, jak teraz w Polsce. W tym czasie życie na Ziemi – flora i fauna – było w niespotykanym później rozkwicie. Fakt minimalnego podniesienia poziomu mórz i zatopienia paru archipelagów w rodzaju Tuvalu to nie powód, żeby marnować miliardy na wątpliwe w swej skuteczności działania.

„Te wszyskie teorie naukowe sa funta klakow niewarte. Czy oświeceni “naukowcy” wiecie co to jest kalorymetria? Prosze wobec tego najpierw zbudowac wielka nieprzepuszczalna kule wokol atmosfery i dopiero zaczac prowadzic pomiary. Dopoki tego nie zrobicie wszystkie pomiary to czysta iluzja.”

Gdybyśmy chcieli uprawiać nauki przyrodnicze według takich standardów, musielibyśmy zrezygnować z badania wszystkich fenomenów makroskopowych, których nie da się zamknąć w laboratorium. Czyli odrzucić całą geofizykę, o astrofizyce nie wspominając.

A co do iluzji – zarówno świat nieożywiony (regresja lodowców górskich, zmiana powierzchni lodu arktycznego, ujemny bilans masy lądolodów, topnienie wiecznej zmarzliny) jak i ożywiony (zmiany cyklu wegetacyjnego, zasięgu występowania ciepło- i zimnolubnych gatunków) zachowuje się tak, jakby wierzył w tę iluzję.

„Teorie ocieplania ziemii i odpowiedzialnosci za nia wymyslili w czasach zelaznej damy na jej zlecenie brytyjscy pseudo naukowcy. Chodzilo o to zeby byl pretekst do zamkniecia nierentownych kopaln wegla w tym kraju.”

Pierwsze niezłe modele antropogenicznego globalnego ocieplenia to zaczęto robić za żelaznego kanclerza (konkretnie w Szwecji), a nie żelaznej damy, a samą koncepcję wymyślono jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej.

A co do oddychania i wypuszczania innych gazów fizjologicznych, to na bilans gazów wpływa to praktycznie nijak, bo taki turnover jest wpisany w krążenie materii w ekosystemie. Wzrost gazów cieplarnianych bierze się z ich uwalniania z litosfery i pedosfery. Dlatego palnie drewnem nie ma wpływu na bilans, a palenie węglem i torfem ma. Ekosystem się w końcu przystosuje i ustali się nowy poziom równowagi, tylko że będzie przypominał ten z karbonu, a nie ten, w którym wyewoluowaliśmy i zbudowaliśmy cywilizację.

sterowanie klimatyzacją

 Wprowadzając nową platformę FX  kontynuuje sprawdzoną strategię oferowania zaawansowanych i niezawodnych systemów przeznaczonych dla sektora komercyjnego szczególnie do sterowania układami klimatyzacji i wentylacji.
FX to otwarta platforma pozwalająca na połączenie sterowników pracujących w oparciu o protokoły BACnet®, LonWorks® oraz Johnson Controls N2 Open, dzięki czemu gwarantuje szerokie możliwości rozbudowy oraz modernizacji.
Sterowniki FX poprzez programowe bramki (gateway) umożliwiają komunikację (integrację) z innymi urządzeniami pracującymi w oparciu o opatentowane lub specyficzne dla branży klimatyzacji protokoły. Ponadto, platforma ta oferowana jest wraz z koniecznym oprogramowaniem pozwalającym na łatwe instalowanie w obiektach, zarówno nowych, jak i użytkowanych.
Możliwości współpracy ze wszystkimi typami instalacji w budynku są w zasadzie nieograniczone. Ponadto, dzięki technologii bezprzewodowej oraz możliwości zdalnego łączenia się poprzez Internet, dostęp do systemu automatyki budynku można uzyskać nawet przy użyciu stacji operatorskiej zainstalowanej w palmtopie.
Dzięki możliwości wstępnego sprawdzenia wszystkich aplikacji, zostaje skrócony czas rzeczywistego rozruchu klimatyzacji na obiekcie. Taka oszczędność czasu jest niezwykle cenna, ponieważ projekty systemów automatyki budynku wymagają szybkiej realizacji.

klimatyzacja w pomieszczeniach technicznych

Poprawne działanie urządzeń elektronicznych uwarunkowane jest utrzymaniem odpowiednich parametrów powietrza w otoczeniu tych urządzeń. Dotyczy to w szczególności temperatury i wilgotności względnej powietrza oraz dopuszczalnych zmian tych parametrów w czasie, a także odpowiedniej czystości powietrza. Przedziały wartości wymaganych parametrów powietrza określa na ogół producent urządzeń elektronicznych. Często podaje się tutaj przedział parametrów optymalnych (nominalnych), w których urządzenia powinny pracować przez 90÷95% ogólnego czasu pracy oraz przedziały dopuszczalne, w których urządzenia mogą pracować wyjątkowo, w krótkich okresach czasu. Należy przy tym zwrócić uwagę na tendencję zmian zakresu wymaganych parametrów powietrza w pomieszczeniach z urządzeniami elektronicznymi. Urządzenia elektroniczne starszej generacji wymagały utrzymania parametrów powietrza w stosunkowo wąskich przedziałach:
• temperatura 15÷25oC,
• wilgotność względna powietrza 40÷65%,
• zmiana temperatury w czasie <5÷10oC/h,
• zmiana wilgotności względnej w czasie < 5÷10%/h.

Dla urządzeń elektronicznych nowej generacji przedziały wymaganych parametrów powietrza są na ogół szersze, w szczególności:
• temperatura 5÷45oC,
• wilgotność względna 30÷80%.

Należy jednak zaznaczyć, iż producenci urządzeń elektronicznych traktują parametry skrajne jako parametry, w których urządzenia mogą pracować wyjątkowo – w krótkich okresach czasu.
Przy określaniu parametrów powietrza w pomieszczeniach z urządzeniami elektronicznymi w których pracują ludzie, należy dodatkowo uwzględnić wymagane parametry komfortu, które wynoszą:
• dla lata temperatura 24÷26oC, wilgotność względna 45÷60%,
• dla zimy temperatura 20÷22oC, wilgotność względna 40÷55%.

Przedziały parametrów komfortu są więc węższe od przedziałów parametrów technologicznych. Cechą charakterystyczną pomieszczeń z urządzeniami elektronicznymi jest charakter obciążeń dla klimatyzacji, w których dominują zyski ciepła jawnego, natomiast zyski ciepła utajonego tj. zyski wilgoci są praktycznie pomijalne. Współcześnie ilości ciepła oddawanego do otoczenia przez elementy elektroniczne stale maleją, jednocześnie jednak zwiększa się ich ilość w obudowie – wynikowo zatem jednostkowe obciążenia chłodnicze odniesione do 1 m2 powierzchni stale wzrastają.
Statystycznie, jednostkowe parametry eksploatacyjne dla układów klimatyzacyjnych pomieszczeń z urządzeniami elektronicznymi wynoszą:
• jednostkowe obciążenia chłodnicze 300÷500 W/m2 (w szczególnych przypadkach do 1200 W/m2),
• jednostkowe ilości powietrza wentylacyjnego 200÷400 m3/hm2,
• krotność wymian powietrza 40÷60 l/h,
• udział powietrza zewnętrznego 10÷15%.

Udział powietrza zewnętrznego może być ograniczony do wartości minimalnych wynikających z warunków higienicznych (20÷30 m3/h osobę, n = 0,5 l/h).
Charakter obciążeń dla klimatyzacji implikuje określony kierunek przemian powietrza w pomieszczeniu, którego cechą jest praktycznie jednakowa zawartość wilgoci w powietrzu nawiewanym i wywiewanym.
Typowy przebieg przemian w pomieszczeniu dla systemu rozdziału powietrza, w którym powietrze nawiewane najpierw przepływa przez urządzenie elektroniczne, a następnie dopływa do pomieszczenia przejmując kolejne obciążenie przedstawiono na rys. 1.


Rys. l. Przemiany powietrza w pomieszczeniu z urządzeniami elektronicznymi – przepływ powietrza przez urządzenia: ?t1 – przyrost temperatury powietrza w urządzeniu elektronicznym, ?t2 – przyrost temperatury powietrza poza urządzeniem elektronicznym, ?t – wynikowy przyrost temperatury powietrza w pomieszczeniu.

chłodziarki

Możemy w tym momencie powrócić do chłodziarki lodów by móc wyjaśnić zasadę jej działania. Wbrew pozorom rozwiązanie zastosowane w chłodziarce do lodów jest bardzo wyrafinowane. Oprócz pulsacji ciśnienia wywołanych oscylacjami dzwonu napędzanego przez silnik liniowy, zastosowano tu przemyślną konstrukcję z komorą rezonansową zamkniętą stożkową membraną. Całość działa w typowym układzie chłodziarki  czy klimatyzatora opartej o schemat Stirlinga. Dwa tłoki (jeden rzeczywisty a drugi będący tylko membraną) mają wystarczające przesunięcie fazowe by zrealizować cykl Stirlinga.
Działanie chłodziarki najłatwiej przedstawić na schemacie pokazanym na rysunku 16. Oscylujący dzwon o dużej średnicy spręża gaz w komorze zewnętrznej, a połączony z nim mały tłok w komorze wewnętrznej nazywanej komorą rezonatora. Dzwon musi wytwarzać duże zmiany ciśnienia potrzebne do sprężania helu i zmiany jego temperatury. Mały tłok ma wytworzyć tylko różnicę ciśnień potrzebną dla zrealizowania przepływu helu przez regenerator. Aby straty przy przepływie przez regenerator były małe prędkości przepływu powinny być małe, ale by uzyskać dużą moc pulsacje ciśnienia powinny mieć dużą amplitudę. Jak można zauważyć, zmiany ciśnienia i prędkości są w fazie. Cały cykl pracy jest typowym cyklem Stirlinga.

Termoakustyka mokrej ściany
Dla zwiększenia mocy urządzenia rozważane są także układy, w których wykorzystuje się proces odparowania i skraplania cieczy.
Można sobie wyobrazić cały proces w sposób następujący. Na pojedynczej płytce, na jej ścianach, znajduje się cieniutka warstwa cieczy. Ciecz i para jest w stanie równowagi. Jeśli teraz nastąpi wzrost ciśnienia i element pary przemieści się, na przykład nieco w prawo, para w tym elemencie przestanie być w równowadze  klimatyzacja i zacznie oddawać ciepło do nieco chłodniejszej płytki. Jednocześnie, ponieważ ciśnienie w elemencie pary jest większe niż w warstwie cieczy, na płytce nastąpi dyfuzja pary w kierunku cieczy i kondensacja oddając dalej ciepło skraplania. Teraz element pary rozpręża się i cofa w lewo. W skrajnym lewym położeniu ciśnienie pary jest najmniejsze, a także temperatura najniższa. Para w elemencie jest znów w nierównowadze, ale tym razem ciepło jest odbierane od warstwy cieczy, jednocześnie część cieczy odparowuje i przemieszcza się do elementu pary zabierając ze sobą ciepło parowania. Pozostaje problem zapewnienia wstecznego transportu cieczy wzdłuż płytki.

Niepodważalną zaletą urządzeń termoakustycznych jest brak elementów ruchomych, co stwarza możliwość budowy instalacji całkowicie bezobsługowych. Sprawności najlepszych konstrukcji są już porównywalne z rozwiązaniami klasycznymi. W wielu ośrodkach na świecie badania nad rozwojem chłodziarek i klimatyzatorów prowadzone są nada.

pomiary w instalacjach klimatyzacji

Ceperley zauważył iż fala biegnąca ma, tak jak w silniku Stirlinga (rys. 10), zerowe przesunięcie pomiędzy zmianami ciśnienia i prędkości. Gdy ciśnienie jest najmniejsze (faza I na rys. 10) prędkość przepływu przez regenerator jest największa, gdy ciśnienie osiąga wartość średnią prędkość przepływu jest zerowa (faza II na rys. 10), gdy ciśnienie osiąga maksimum także prędkość przepływu jest największa (faza III na rys. 10). Gdy ciśnienie w cyklu znowu osiąga średnią wartość znowu prędkość przepływu spada do zera (faza IV na rys. 10)
Urządzenia z biegnącą falą zostały zaproponowane przez Petera Ceperleya w roku 1979. W jego rozwiązaniu regenerator z wymiennikami ciepła został wstawiony w pętlę, przez którą mogła krążyć fala biegnąca.
W przypadku fali biegnącej, gdy zmiany ciśnienia i prędkości są w tej samej fazie, układ wymieniający ciepło jest tak skonstruowany by mógł błyskawicznie wymieniać ciepło z przepływającym gazem. Praktycznie gaz ma zawsze prawie taką samą temperaturę jak otaczające ciało stałe. Regenerator – odpowiednik stosu w urządzeniach wykorzystujących falę stojącą, ma inną konstrukcję. Najczęściej jest to pianka o otwartych porach wykonana z metalu.
Przez wiele lat pomysł był analizowany, lecz jego znaczenie nie zostało początkowo docenione. Główną przeszkodą w zastosowaniu pomysłu z biegnącą falą były duże straty na skutek przepływu przez małe pory regeneratora. Ponieważ regenerator posiada bardzo małe pory jego opory przepływu są bardzo duże. Moc urządzenia jest proporcjonalna do prędkości oscylacji i amplitudy pulsacji ciśnienia. Rozwiązaniem okazało się podniesienie amplitudy pulsacji ciśnienia przy zmniejszeniu pulsacji prędkości. Garrett i Bakhaus zaproponowali rozwiązanie z rezonatorem Helmholtza, ale mającym dwie szyjki.



Rys. 10. Silnik a) i chłodziarka b) wykorzystujące obieg Stirlinga w klasycznym wykonaniu Kolor żółty- regenerator, kolor niebieski – wymiennik niskotemperaturowy, kolor czerwony – wymiennik wysokotemperaturowy.


Rys. 11. Schemat patentowy rozwiązania Ceperley’a 


Rys. 12. Schemat układu silnika i chłodziarki pracującej w układzie z falą biegnącą


Rys. 13. Realizacja techniczna takiego rozwiązania w japońskim laboratorium